Menu

odrosnę w rdzeniu drzewa

poezja, literatura, muzyka, sztuka

"rzeczy delikatne"

wiosennie w mieście

nati.z

Wbrew stereotypom stolica Górnego Śląska tonie w zieleni.


Oko miasta promienieje

Dziś rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie ( 1B)

Koszutka

zdjęcia własne

szeptane

nati.z

bajeczki szeptane na ucho w sezonie ogórkowym

dla księżycowej

i tak, i tak staniesz się rosalindą
na liściu w błękitach. jack sparrow nakarmi;
pod różki chlebek ze śliwkowym smalcem.

zmieni dom w okręt – porwie w odmęt
mórz, burz i symfonię mahlera.
a w rondzie-finale w szklistą gęstość.


zabarwiona

i tak, tak będzie,
że ja niewidoczna, ta która wie
skąd i dokąd zmierza.
siądę niedbale tuż przy murze,
nieopodal uprawnych pól.

i przyjdziesz podzielić ciepło.
obierzesz renetę jakbyś chciał wygrać konkurs
na najdłuższą obierkę świata. miąższ potniesz.

włożysz mi w usta. promienie połaskoczą
szyje, słońce na ostrzu. prąd.

tańcz, tańcz.



w chowanego

kosił pole, nakosił w cholerę.
kryliśmy się. między nami kopce,
złociste panny.

nazajutrz zawiało. stóg uspokoił
– zdejmowaliśmy z włosów suche źdźbła,
skręcone listki. iskry
wzdłuż kręgosłupa. gorąco,

był pierwszy
i teraz odpoczywa.
_____________________________________

w tunelu słońca ma jeszcze czas,
pęcherze na rękach, widły, kopy nawozu.

strużki potu i piersi toną. na ziemi
czuć się ryjówką, skryć myśl

– poczuć powietrze nowych stron
i jaki jesteś nieswój
po mój uśmiech.


na drogę

byłaś zaledwie małą cząstką lata,
byłaś lata języczkiem*

wczoraj sprawdzała temperaturę
ciała jak dziecku – dotykała ustami 
czoła. a dziś tylko pada. w głowie
mam jezioro i śpiewam – rozlewam
smutek co drąży, kruszy kości;
siecze, siecze. na szybach
wycieraczki kreślą niezmienne
drogi. na nich martwe jeże,
toczą się przejrzałe jabłka. mkną
krajobrazy, blues i deszcz.

*kursywa z wiersza "Amarant" M.Rohrer'a


na październik

i tak, tak w babim lecie
staniesz przed ścianą i niebem.

ze szczelin barw wyfruną ptaki.
deszcz, groch na zboczach dachów.

utoniesz w dźwiękach. przypomnisz sobie
upiorne uderzenia okiennic w domu. i to,
że nikogo nie ma. dogoni cię, prześwietli

wiatr. znów zaczniesz pisać miłośnie.

 

© Natalia Zalesińska "rzeczy delikatne", (2009 r.)

 

na powrót

nati.z

W letnie wieczory jeże wędrują pod moim balkonem. Jaskółki, poźniej nietoperze polują, na niebie kreślą szlaki. Trzy lata temu przez prawie tydzień mieliśmy plagę chrząszczy ( mój ojciec mówi na nie "mojiki", "moiki"?. Tej wiosny, podczas majówki na wsi startowały z pola pszenicy, jak statki kosmiczne). Rano bardzo skrzeczą sójki. Gdyby nie szum samochodów z ulicy i autostrady, można pomyśleć - mieszkam w lesie.Tym bardziej, że wczoraj po godzinie 22  pod balkonem kicał zając. Hmm... może nocą przychodzą paść się sarny, których sporo w okolicznych lasach, nie wspominam o dzikach.

Natura zawsze zwycięży, my jesteśmy tylko jej małą cząstką.

Przypomniał mi się wiersz " Na powrót" z 2008r.

Na powrót

Rozcieram miętę w palcach, na ścieżce
glina z cętkami cegieł. Padało - mokre
nieskoszone trawy, podróżniki sypnęły
niebieskim deszczem, krwawnik zróżowiał.

I słychać jastrzębie. Nad miastem też krążą,
a dziki przechodzą ulicę po pasach.
Wkrótce pnącza rozkruszą mury, na powrót
staniemy się nadzy. Rozcieram miętę,

jaśnieje najgorszy tydzień tego lata.

 

 2009r.

komentarz do wiersza:
obrazy z wsi M. (małopolskie) przeplatają się z obrazem miejskim.
W centrum Katowic, dziki przechodziły po pasach na ul. Kościuszki..
Kiedyś zawędrowały na samo Rondo pod Spodek 
( choć nie wiadomo, czy nie było to inne stado)
Na ten obraz ( ktoś może powiedzieć -  sielski) naklada się inny metaforyczny.
 
 
Jeśli czytelnik chciałby zapoznać się z "rzeczami delikatnymi" wystarczy napisać 
do mnie na e-maila podanego w kontakcie,
chętnie prześlę plik w pdf. 
Papierowej wersji brak od połowy 2010r.
 
 

"rzeczy delikatne"

nati.z
 
 
Tomik został wydany jako Nagroda Główna
w II Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim
im. Wacława Iwaniuka Siedliszcze 2008.
 
autor: Natalia Zalesińska
format: 21x13
rok wydania: 2009
oprawa miękka
ilość stron: 40
ISBN: 978-60371-87-9
 
Książka była zakwalifikowana do II etapu konkursu (Silesius 2010)
http://silesius.wroclaw.pl/content/view/21/12/
wiersz z tomiku “rzeczy delikatne”
 
Gama, gamma
 
I

Potrzebny mi spokój i dzień
w którym narodzi się niebo. Wtedy przyjdą
z ust, wydzieliną z agawy nasączą rany,
pęknięcia na ścianach.

A kobieta w selwie zanuci:
kiedy dotykam twoich pięknych, nagich pleców,
kiedy dotykam staje się gładkość.

II

Zrywać kwiaty powoju. Zaspokoić głód,
zaspokoić głód.

Podobno po wszystkim przychodzą mrówki.
Śledziła je. Wzdłuż powoju za nimi wracała
do muru. Szukała w nim wgłębień. Rozdrapywała
i jadła ukradkiem. Brak wapnia? A może sposób
 
- jak wniknąć w zamurowane okno ?

Przyuważyli.

III
 
Odtąd na stole brązowa buteleczka.
Lubiła jej wnętrze, smak. Teraz ma mocne kości,
rozpoznaje innych po uczynkach, słowach.
Ich twarze, oczy.
 
 
 

© odrosnę w rdzeniu drzewa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci