Menu

odrosnę w rdzeniu drzewa

poezja, literatura, muzyka, sztuka

Shamisen

nati.z

Przeczuwanie


Na ulicy Zacisznej jakby w środku chłodnego drzewa.

Z łykiem smyczka i dźwięków klawiszy,

wiersz zaczyna pisać się w tobie.

 

Na chodniku stemple pieczątki: rozwiąż mnie,

rozwiąż mnie. Nie wiem, ile jeszcze razy. Trzy kobiety

pod orzechem, intensywnie wpatrywały się w chmury.

 

Podjechał samochód na hiszpańskich rejestracjach.

Blondynka butelką karmiła dziecko,

w południowym języku zapytała o drogę.

 

 

 

 

 

Rezerwat


 

Piszę ze snu ojca, zanim wyśpiewam:

 

gdybym miał serce, mógłbym cię kochać po nocy,

gdy się obudzę, stworzę państwo z pochodniami,

przeciwieństwo tego, które jest śmieszne, dziwne, małe.

 

Spamięta ziemię i poddanych. W zimnym styczniowym świetle

słychać kroki, już otwarte bramy. Czterech układa kości na stos,

do walizek pakują ciemne grudy,  nad nimi nieustannie

 

zasklepia się przestrzeń.

 

 

 

 

 

Shamisen


 

Jesteśmy niby lalki z bunraku. Przypadki o nas się proszą,

wypadki nie omijają. Upadasz, twarz blednie, wiśnia sypie płatkami. 

 

Z samochodu dochodzi płacz niemowlęcia. W jesieni mogę oddać

życie, stać się cieniem za tobą, obok, ale nie biegnij. Po liściach klonów

 

powoli wejdziemy w zimę. Początek w śnieżycy sekund, zamarznie

oddech nad urwiskiem.


Natalia Zalesińska

http://sklep.republikaostrowska.pl/assets/978-83-64715-27-3.jpg

 

W tonacji f-moll

 

Czuję zapach skoszonej trawy? Przez szerokie okna

wpada jasność, za nimi gromadka wróbli wydziobuje słoneczniki?

 

Wiem, że już wkrótce staniesz w drzwiach, z bukietem

przyniesiesz dziecięcą pamięć. (...)

 

 

"Życie przeciska się do światła"

nati.z

       Książka wciąga w uważność życia zawartą w wierszach. Z niektórymi dyskutuję, nawet się kłócę. Trochę "rozczarował" moje czytanie wywiad z poetą, poszłam nieco inną ścieżką.

Pewien stopnień samotności jednostki odczuwa się w wierszach. Jednakże życie przeciska się do światła nadal trwa, a jeśli do światła, to nie do nicości. Czym jest tytułowy stopień pokrewieństwa? Nasze człowiecze powiązania, pokrewieństwo z fauną, florą, a może najważniejsze z Bogiem, wszak każdy nosi w sobie Jego cząstkę. I może Trudno żyć w świecie bez Boga (Zew) odnosi się do mikrokosmosu jednostki - człowieka, własnego świata duchowego.

Nie jesteśmy marionetkami pozbawionymi woli, a Bóg nie jest Deusem Ex Machiną. Dlatego obok niewinności dziecka czytamy o złym - Niemiec skaczący po głowie nastolatka (Bajka).

Przepiękne dla mnie są dwa ostatnie wiersze"Gama" - nie zabija mnie miłość/ nie przeraża śmierć./ Bo sam nimi jestem  i  "Rozstanie" - kocham/miłością, która mnie pomniejsza i poniża. Właśnie, mogę kochać prawdziwiej i bardziej, bo Bóg tu przyjdzie, kiedyś powróci - (Czynności i stany).

Zapraszam do ważnej poezji.

Okladka_Stopień_pokrewienstwa__pierwsza_jpg

Rozstanie

Jestem tutaj chwilę, leżę na karimacie
nad wodą jeziora mrugającą w gałęziach,
pod słońcem białym i obłym.

(Chciałem oddychać mądrze. Dostrzec żyłki
światła, za które pociągany jest świat.
Myślałem, że gdy kocham, przenoszę się,

a on ustaje, by mnie nie zdradzić. Widzę jednak,
jak mam nieprawdziwe ręce i oczy, kocham
miłością, która mnie pomniejsza i poniża).

Chłodno, wstaję z ziemi
jak ze swojego ciała. Zrywa się wiatr
i zielona topola staje się nagle biała.

 

I jeszcze wiersze z książki tu , Wywiad Kariny Stempel z Łukaszem Jaroszem , Recenzja książki 

Autorski komentarz do wiersza "Wejście"

Już w piątek

Zdjęcie użytkownika Galeria Sztuki Współczesnej Biuro Wystaw Artystycznych w Olkuszu.

Muzyczny listopad

nati.z

Już dziś o godz. 12 można zobaczyć i posłuchać tu Koncert w 80 rocznicę śmierci Georga Gershwina. Usłyszymy:

Bohuslav Martinů – Le Jazz (ca. 5’)
George Gershwin – Koncert fortepianowy F-dur (ca. 31’)
George Gershwin – Poemat symfoniczny Amerykanin w Paryżu (ca. 16’)

w następnych dniach listopada:

 




 




18.11.2017, godz.19.00
Nikiszowiec, Kościół Św. Anny
Koncert Marcina Wyrostka z okazji 90. rocznicy poświęcenia kościoła św. Anny na Nikiszowcu. W katowickiej świątyni wykona program "Tango Corazon".



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Dobre ludzie

nati.z

Zdjęcie użytkownika DOBRE LUDZIE.

Zespół Dobre Ludzie wystąpi jutro w ramach Muzycznej Sceny Galerii Antresola (Chorzowskie Centrum Kultury ul. Sienkiewicza 3) o godz. 19

Koncert poprzedzi wernisaż wystawy zdjęć Krzysztofa Błażycy "Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy".

Bilety: 10 zł. Rezerwacja miejsc: barbara@chck.pl, tel. 32 349 78 68/63

DOBRE LUDZIE to zaskakująca mieszanka gatunkowa, nieoczywiste połączenie poezji Szymona Babuchowskiego z elementami rocka, bluesa, jazzu czy muzyki latynoskiej. Zespół, który ma na koncie płytę "Łagodne przejście", przygotowuje właśnie materiał na swój drugi krążek. W Chorzowie usłyszymy utwory stare i nowe.

DOBRE LUDZIE wystąpią w składzie:
Szymon Babuchowski - śpiew, teksty
Paweł Węgier - gitara akustyczna
Anna Leszczyńska-Rożek - skrzypce
Iwo Sajdak - gitara basowa
Jakub Kuzynin - instrumenty perkusyjne

Oficjalna strona zespołu tu

Muzyczny październik

nati.z

Jutro o godzinie 12 można posłuchać i obejrzeć transmisję online poranku symfonicznego Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, więcej na temat koncertu tutaj




Koncert z cyklu "Wiedeń 1780-1820" - Dekada 1800-1810, Aula im. Bolesława Szabelskiego, ul. Wojewódzka 3, 27 październik godz. 18, więcej tutaj


Z M. (25)

nati.z

W sobotni poranek mgielnie tak bardzo. W drodze do lasu na grzybobranie.



zdjęcia własne

Z M. (24)

nati.z

Piękna, ciepła jesień odeszła (wierzę, że wróci), a jeszcze wczoraj kosiłam trawę, wygrzewałam się na leżaku. Dziś głaskałam mokrą szyję gęsi, zebrałam kwiaty z dziewanny, jutro zrobię z nich syrop. Niesamowite są mgielne noce z pełnią księżyca. Jeszcze wracam do wrześniowego ogrodu i tak mi gra...



Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem, co stoi -
Uspokojenie
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

I dokąd uciec
W za ciasnym bucie
Gdy twardy bruk?
Są gdzieś daleko
Przejrzyste rzeki
I mamy dwudziesty wiek

Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem, co stoi -
Uspokojenie
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

I dokąd uciec
W za ciasnym bucie
Gdy twardy bruk?
Są gdzieś daleko
Przejrzyste rzeki
I mamy dwudziesty wiek


Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton  

autor: Jonasz Kofta

zdjęcia własne

"tajemnica prostoty"

nati.z

Znalezione obrazy dla zapytania sto par butów

 

Zwierzęta

zwierzęta które przechodzą przez mój ogród
mają:
futra
pióra
skorupy
nadchodzą od strony lasu
z ciemnego zaułka rzeki
zatrzymują się
wpatrzone w niebo lub w ścianę świerków
są płochliwe
nic o nich nie wiem
zostawiają
kłębki futra
tropy


(Zapach morza unosił się nad krą…)

zapach morza unosił się nad krą
przyciągał krzykliwe mewy
i chybotliwe istoty morskie
które rozpaczliwe szukały
wyjścia z lodowatej wody

(Półwysep Bygdoy, Oslo, 2012/2013)


(Światłem poi od samego rana…)

światłem poi od samego rana
wlewa w dusze natchnienie
potem naciska przycisk i już jestem w niebie

niebo jest zmrożonym drzewem
zdobią je girlandy rajskich ptaków
i gałki lodów we wszystkich smakach

nie trzeba niczego dotykać
i nawet język można trzymać grzecznie za zębami

Autor: Maria Tomczyk_Maryon

 

Więcej wierszy można przeczytać tutaj

 

"i z tych iskier nieraz coś"

nati.z



tu

POEZJA

Ewa Brzoza-Birk, Roman Bromboszcz, Błażej Jacek Klajza, Karol Maliszewski, Anna Musiał, Katarzyna Ślączka, Mirka Szychowiak, Aleksander Wierny

PROZA

Wioletta Leśków-Cyrulik, Karol Maliszewski, Mirka Szychowiak, Sabina Waszut

FOTOGRAFIA-GRAFIKA-MALARSTWO

Ula Dzwonik, Kurt Eichhorn, Alexander Ermolaev, Fotini Hamidieli, Nikolaus Hirschmann, Ewa Kantorczyk, Krzysztof Ogonowski

sZAFa Presents

Izabela Drzewiecka-Antolak - Wiersze

René Pascal - Biel w Mediolanie

Tadeusz Wroński - Wspomina Maria Dziedziniewicz z Galerii M we Wrocławiu

ESEJE-FELIETONY-RELACJE

Mirek Antoniewicz - Pakal Wielki w Galerii Sztuki Brzeskiego Centrum Kultury Andrzej Walkusz „Kolor w grafice”

Paweł Dąbrowski - Zapiski Portowe (XV Port Poetycki w Chorzowie)

Ewa Frączek - Zdrowie psychiczne jako dramat racjonalisty, czyli między doktorem Freudem a doktorem Franklem różnicy brak

Magda Harmon - Prawa Półkula

Leszek Jodliński - Białe żagle nad Tel Awiwem * (No) Better Place

Wioletta Leśków-Cyrulik - Nieistnienie

Błażej Szymankiewicz - Unieśmiertelniona. Esej o pewnej fotografii

z czasów hiszpańskiej wojny domowej

TEATR-FILM

Agata Jabłonowska-Turkiewicz - Urodziny. Kameralna sztuka w trzech aktach

RECENZJE

Paweł Dąbrowski - Węzły znaczeń. Szymon Słomczyński „Latakia” * Po starym świecie. Andrzej Sosnowski „Trawers” 

* Noc i sen. Marta Zelwan „Graffiti” * Nie/urok małego miasteczka. Zbigniew Wojciechowicz „Dulszczynea” 

* Wiersze z Krakowa. Ewa Sonnenberg „Wiersze dla jednego człowieka” * Zabawy słowne długopisem. Miłosz Waligórski „Długopis”

Ewa Frączek - Remigiusza Mroza wykładania o tym, że w `39 Niemcy napadli na Polskę, czyli raz na kilka lat człowiek może być złośliwy

Magda Gałkowska - Kara za jątrzącą się pierdołowatość. Paulina Korzeniewska „Pogodna biel dobrego samopoczucia”

Alicja Łukasik - Marcin Orliński „Środki doraźne” * Paweł Nowakowski „Między innymi” * Natasza Goerke „Tam”

Paulina Mikołajczyk - Dorota Masłowska „Jak przejąć kontrolę nad światem”

Jakub Sajkowski - Zasnąć i obudzić się to też podróż w czasie. Daniel Madej „Mała Epoka”

Mirosława Szott - Soczewka skupiająca światło. Justyna Koronkiewicz „Szamanka”

Aleksandra Urbańczyk - NA FALACH MYŚLI, WŚRÓD MORSKICH FAL, 

„Księga Morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku”, Morten A. Strøksnes 

* W duchu Czechowa – nowy zbiór opowiadań Elżbiety Isakiewicz „Niewyśnione historie” 

* „Wakacje nad Adriatykiem” Zofii Posmysz, ponownie dostrzeżone arcydzieło literatury polskiej

Małgorzata Zakrzewska - Szepty kamieni. Berenika Lenard & Piotr Mikołajczak, „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii”

ROZMOWY W sZAFie

Małgorzata Południak rozmawia z Tadeuszem Baranowskim (III)

WYWIAD

Małgorzata Południak rozmawia z Mirkiem Antoniewiczem


pamięci odchodzenia

nati.z
Często jest tak, że wiersz budzi mnie we śnie. Wstaję i go zapisuję. Czasem nawet bez poprawek. Ostatnio mam dobry czas, wiersze sypią mi się jak z rękawa. Jednocześnie chcę zaznaczyć, że pisanie dla mnie to jest działalność zupełnie bezinteresowna, nienastawiona na żaden zysk ani poklask, choć chcę poprzez tę aktywność wyrazić siebie i swoje istnienie.(fragment z wywiadu )Tadeusz Kijonka
 
- publicysta, poeta, dziennikarz, kierownik literacki Opery Śląskiej, wieloletni redaktor miesięcznika "Śląsk"zmarł wczoraj w wieku 80 lat
 

Męski rym

Od nich zaczyna się wszystko: tych, co zostają tu.
Zawsze – co pokolenie, nim ciała przetrawi piach.
Ileż już myśli i wierszy złożyło głowę na pniu -
A jednak wciąż matki rodzą,
By w łonie pokonać strach.

Koniec jak rym się powtarza: potomstwo wydadzą znów
Starsze o własną pamięć, by zmarłych wezwać na sąd.
Nie będzie nic zapomniane, co kończy się w błysku luf.
Do źródła jest jedna droga – na oślep …
Zawsze pod prąd.

To się powtarza, powtarza – ten skoczny straceńców hymn;
Więc klęska nie bywa klęską, bo więcej jest okien niż krat.
Dlatego co pokolenie, jak werbel brzmi męski rym
W marszu.
To martwi wracają …
Żeby nie zerwał się ślad.

Tadeusz Kijonka

 

Z przystanku Giszowiec

nati.z

 



Książka lekka, przyjemna, pisana po śląsku z humorem, o losach rodziny mieszkającej w dzielnicy Katowic  - Giszowcu. Obecnie nikt z rodziny już tutaj nie mieszka. Autorka w latach osiemdziesiątych wyjechała do Niemiec. Tęskni, dlatego sięgnęła po pióro i opisuje to, co zapamiętała, przeżyła. Dużą pracę wykonała redaktorka, która musiała ogarnąć tę opowieść pisaną sercem i emocjami. W książce zawarty jest słowniczek gwarowy dla ułatwienia czytania osobom spoza regionu. Znajdujemy też zdjęcia z archiwum autorki. Śledzimy losy giszowioków, jesteśmy u nich na placu, przechodzimy gonkami, w których to straszy - najsłynniejszą była biała ręka, słyszałam o niej w dziecięcych latach.( gonki - skróty wiodące przez ogródki, z jednej ulicy na drugą), bawimy się z dziećmi na banie, na glajzach siedzimy jak nas bolą nogi. Znam to znam, ponieważ mieszkałam przez jakiś czas niedaleko autorki. A mój dziadek często mówił: jak piwko, to Piwko mieszko naprzeciwko.

Otylia Lorek pisze już następną opowieść, o 25 letnim okresie swojego życia, którego nie ujawniła w debiutanckiej książce. Autorka chodziła z moją mamą do podstawówki. Jest pełną werwy urodzoną gawędziarką, co mówi, szukając wydawcę, można posłuchać tutaj.

Będąc wczoraj na spotkaniu autorskim, pomyślałam: warto sięgnąć do pamięci, napisać kilka wierszy o Giszowcu ( kilka mam), szczególnie o zapomnianych osobach, których zabrakło w "Czarnym Ogrodzie" M. Szejnert. Nie wiem czy pojawiają się w książce Otylii Lorek. Taką osobą wielce zasłużoną na Giszowcu był lekarz Gregor, zawsze bez względu na porę dnia służył pomocą pacjentom, Był również pierwszym posiadaczem samochodu w tej dzielnicy. Niestety, tragicznie zginął z całą rodziną - żoną i dwiema córeczkami w wypadku samochodowym na ul. Murckowskiej w latach pięćdziesiątych.

z Portu Poetyckiego

nati.z
Zdjęcie użytkownika Barbara Janas-Dudek.
 
wiersze czyta Bianka Rolando 
 
sztalugarnia Małgorzaty Południak - wernisaż prac Ewy Kantorczyk i Barbary Trzybulskiej
prace Ewy Kantorczyk
prace - ceramika Barbary Trzybulskiej
 
z koncertu "Miłość swe humory ma"- piosenki Agnieszki Osieckiej ( i nie tylko) w wykonaniu Joanny Trzepiecińskiej.
zdjęcia własne

 fot. Paweł Dąbrowski
 
Wielkie podziękowania
dla organizatorów!

Czytanie w sZAFie

nati.z

Tu 



POEZJA

 

Lucyna Brzozowska, Karol Ketzer, Justyna Koronkiewicz,

Robert Konca, Damian Kowal, Agnieszka Moroz, Katarzyna Zwolska-Płusa

 

PROZA

 

Magda Harmon, Agnieszka Jeżyk, Wiktor Orzeł, Beata Zdziarska,

Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska

 

FOTOGRAFIA-GRAFIKA-MALARSTWO

 

Maurizio L'Altrella, Michał Liszka, Alvarenga Marques, Tomasz Rozenberg,

Elenashirin Ferrario-Scacchi, Justyna Warwas

 

sZAFa Presents

 

Leszek Rózga - Ciało i duch

Jakub Sajkowski - O twórczości Yu Hua na przykładzie jego powieści i eseistyki

Maja Staśko - Otua. Autoterapeutyczność a autotematyczność

wokół Szklanych ust Lecha Majewskiego (VII) 

ESEJE-FELIETONY-RELACJE

 

Paweł Dąbrowski - Burze teatralne * Ewa i jej papierowi kochankowie

Ewa Frączek - Rechot w teatrze

Leszek Jodliński - Cmentarz zapomnianych książek. Kartka z Lyonu

Klaudia Raczek - Dlaczego przestałam chodzić na prezentacje książek.

Spotkania autorskie jako narzędzie marketingu

 

TEATR-FILM

 

Leszek Jodliński - (Nie)szczęście świata

Natalia Kołaczek - Szwedzka teoria miłości, filmowa teoria szwedzkości.

Agnieszka Moroz - Rodzina jako zbiór pusty

 

RECENZJE

 

Paweł Dąbrowski - Autorefleksje z tomu do podróży. Justyna Bargielska, Selfie na tle rzepaku * Z dnia na dzień. Wiktor Orzeł, I tak dalej  * W pomrokach tożsamości. Julia Szychowiak, Naraz * Wrażliwy meeting z polityką. Dawid Mateusz, Stacja wieży ciśnień

Ewa Frączek - O trzech płytach i trzech poetach

Magda Gałkowska - Niebo jest najczystszym wierszem.

Damian Kowal Najmniejsze przeboje z Tristan da Cunha

Justyna Kasperek - Wiersz jako pośrednik. Kacper Bartczak -  Wiersze organiczne

Karol Maliszewski - Mowa obok jego mowy. Kilka zdań o interesującym debiucie. Daniel Fernandes da Fonseca, Ozory

Paulina Mikołajczyk - Grzegorz Bogdał, Floryda

Daria Nowicka - Wieloskrzydłe Motyle Nelly Sachs. Wokół Rozżaarzonych zagadek

Małgorzata Południak - Wiersze pierwsze i drugie. Karol Ketzer, Pięszczoty

Aleksandra Urbańczyk - Każdy ma swój Patusan… Joseph Conrad Lord Jim * Spotkanie z diabłem ryfejskim – czyli książka, która zajęła pierwsze miejsce w Konkursie Literackim „Z Biblioteki Ducha Gór”. Magdalena Woźniak Gniazdo żmij. Rzecz o laborantach z Karkonoszy

Marcin Włodarski - Czarne granice. Marcin Kydryński - Biel Notatki z Afryki

Małgorzata Zakrzewska - I nie wróciłeś... Marceline Loridan-Ivens

 

CZYTANIA

 

Sławomir Hornik - Zapamiętaj: jestem jedyny. (T. Majeran, Lekcja 1)



Poranek symfoniczny w NOSPR - transmisja on-line

nati.z

9 kwietnia o godz. 12:00 transmisja online poranku symfonicznego NOSPR!

W programie koncertu:

Rodion Szczedrin – Suita Carmen (wybór) (ca. 20’)

Rodion Szczedrin – I Koncert fortepianowy (ca. 18’)

Georges Bizet – II Suita Arlezjanka (ca. 21’)

 

Orkiestrę poprowadzi Alexander Humala.

Konrad Skolarski fortepian

 

Koncert transmitowany będzie online na kanale NOSPR na YouTube, dostępny będzie także na stronie internetowej www.nospr.org.pl i na stronie internetowej Programu 2 Polskiego Radia.

Festiwal prawykonań

nati.z

Festiwal Prawykonań Polska Muzyka Najnowsza / 24 - 26 marca 2017

Podczas siedmiu koncertów tegorocznej edycji Festiwalu zabrzmią dzieła czołowych polskich kompozytorów, m.in. Rafała AugustynaZbigniewa BargielskiegoRyszarda GabrysiaZygmunta Krauzego, Hanny Kulenty - Majoor, Krzysztofa MeyeraPiotra Mossa.

Wywiad z Joanną Wnuk-Nazarową, dyrektorem naczelnym NOSPR tu

Poranek symfoniczny w NOSPR - transmisja on-line

nati.z

Streaming dostępny jest na oficjalnym kanale NOSPR na YouTube i na stronie internetowej Programu 2 Polskiego Radia.  

https://youtu.be/xjLlWrfXEcI

W programie usłyszymy utwory francuskich i polskich kompozytorów Francisa PoulencaAlberta RousselaAntoniego Szałowskiego Mikołaja Góreckiego. Orkiestrę poprowadzi urodzony w Libanie, obecnie związany z warszawskim środowiskiem muzycznym Bassem Samir Akiki, a solistką będzie znana i utytułowana skrzypaczka Kaja Danczowska. 

Wykonawcy:

Bassem Akiki dyrygent

NOSPR

Kaja Danczowska skrzypce

Marcin Majchrowski komentator

 Program:

Antoni Szałowski – Uwertura

Francis Poulenc – Suita z baletu Les biches

Mikołaj Górecki – Concerto-Notturno na skrzypce i orkiestrę smyczkową

Albert Roussel - suita F-dur op. 33


Kolejność wykonywania utworów zmieniona, nie wg programu.

Muzyczny styczeń

nati.z

W końcu się wybrałam na koncert, dziś następny, a dalsze w przyszłym tygodniu.

W programie: Johannes Brahms - Sonatensatz-Scherzo; Ignacy Jan Paderewski - Sonata a-Moll Op. 13; George Gershwin - Summertime z opery "Porgy nad Bess";William Kroll - Banjo i skrzypce; Fritz Kreisler - La Gitana, Maurice Ravel - Kaddish; Manuel De Falla - Taniec hiszpański; Grażyna Bacewicz - Trzy tance (polski, mazowiecki, słowiański)



wiersze nowe i stare

nati.z

Z Gazety Trybunalskiej  (więcej w linku)

Pręga

Ciemność i jasność dzieli niebo. Nad głową rzeka
poszarpanych chmur z obrazów prerafaelitów. Odgłosy.
Niedawno, drogą obok jechał ciągnik, mignęły kule siana.

Niedawno na hałdzie rozkopywałam kamienie, węgiel –
szukałam ziemnych grzebuszek. Popołudniami śledziłam:
pływy nartników, trzepot motyla w słoiku. Gołębiarze

wozili na wózkach klatki. Pokój odbity w oknie.
W śnie zakrwawiona twarz ojca, w szpitalu przewiązane oczy.
Wszystko przypomina się dokładnie, gdy czytam

wiadomość na smartfonie: niewidzialne znaki mogą zaważyć
na twoim życiu, wyślij MAG na podaną stronę. Trzy dni
bezpłatnie, dni zmartwychwstania. 

Widoczność

Po zboczu schodzi stado saren, gdzie dzikie róże,
splątane tarniny, gnijące szyszki chmielu. Za chwilę
promienie ogrzeją zmrożoną trawę, zasrebrzą

bransolety. Na północy słup wysokiego napięcia,
czerwone dachy, pod którymi w snach dowiemy się o śmierci
tych, którzy jeszcze żyją. Mgła napłynie od lasu,
posiądzie okolicę.


Z artpubu (więcej w linku)

Nie lubię mówić o swoich wierszach, tłumaczyć – wtedy czytelnik może się rozczarować, bo jego odczytanie, ścieżka w tekście często jest inna niż autora. Chociaż mam ulubione teksty, do których wracam z sentymentem. Wśród nich są ważne dla mnie zapisy chwil, sytuacji związanych z bliskimi osobami, które odeszły. Tak powstał dyptyk, opowiadający o spacerach w miejscach znanych z dzieciństwa ( teraz wyglądają inaczej).

W roku 2008 /dyptyk/

Lubimy siedzieć i patrzeć w głąb stawu.
W. Voolf
I
Z ławeczek dla wędkarzy zarzucamy myśli
w podwodne, głębokie życie. Zwierzenia, 
wydają się płynąć i marszczyć niby sukno,
albo są flotyllą statków. W gąszczu sitowia

opadają na dno, cięte ostrą trzciną. Środek wody
odbija drzewa, coś niezwykłego. Na powrót
staję się dziewczynką i mogłabym chodzić
po ich cieniach od brzegu do brzegu.

A Łucja widzi czerwone karły. Może to
pomyślenia pozostawione przez innych?
Nie, traci wzrok w słoneczne popołudnia.
II
Na żywo
Patrzymy na ręce kobiety i mężczyzny.
Drobią chleb, karmią dzikie kaczki.
Obok jej przygarbione plecy. Tai chi traw

wmawia czułość, zawraca czas. Błogo.
W stawie zanurzam stopę. Sprawdzam
lekkość wody. Ochładza kręgi nartników.
Coś mówi, mów. Słowa tlą się, więdną.
Biorę za rękę kruchość. Wchodzimy w drzewa.

 © Natalia Zalesińska

© odrosnę w rdzeniu drzewa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci