Menu

odrosnę w rdzeniu drzewa

poezja, literatura, muzyka, sztuka

Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. K. Szymanowskiego

nati.z

Dziś rozpoczyna się I edycja Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Karola Szymanowskiego. Finałowe przesłuchania III etapu będą udostępnione w formie transmisji online na kanale YouTube:

fortepian 16.09,

skrzypce 18.09 i 19.09

śpiew 20.09 w sali koncertowej NOSPR

kwartet smyczkowy 15.09 w sali kameralnej NOSPR

będzie można oglądać na żywo 

Spotkanie z Jane Hirshfield

nati.z

Dziś wieczorem w Kopalni Guido na Poziomie 320 rozbrzmiała poezja amerykańskiej poetki, eseistki i tłumaczki. W spotkaniu wziął także udział Jerzy Illg  - redaktor naczelny Wydawnictwa Znak oraz anglistka i tłumaczka Agata Hołobut. Jane Hirshfield recytowała swoje wiersze przy akompaniamencie lub bez, zespołu W/t. Opowiedziała o znajomości z Czesławem Miłoszem, który miał duży wpływ na jej poezję, o inspiracji płynącej z poezji japońskiej, chińskiej. Jest autorką ośmiu tomów poetyckich. W tym roku we współpracy z organizatorami Festiwalu Miłosza, ukazał się nakładem Wydawnictwa Znak drugi po "Uważności" , przetłumaczony na język polski zbiór wierszy pt. "Słodycz jabłek, słodycz fig".

 

zdjęcia własne

wiersz jeszcze zimowy

nati.z

Wiersz zimowy

udaje, że odchodzi. Przez zachodnie okna, nęci pozornie
cichy, zastygły dzień, jeszcze czerwone owoce dzikiej róży.
Wrócą wichury, nocne mrozy, zasypie od nowa. Będziemy mówili

językiem śniegu. Czekam na tę słabość, na slajdy z przeszłości.
Ktoś mówił o prawdziwie błękitnym niebie, światełku ukrytym
w dłoniach. Miał miłość, za rok bardziej przejmujący głos.

Ktoś wtrącił o fałszu. Gryzące powietrze lutego. Siniak na ramieniu,
nabity przy odkładaniu książek na makulaturę. Gorączka,
emskie wadowickie, godziny w pościeli. Mogę zacząć

czytać, pisać prawdę. Pracują wiertarki, przy wschodnich oknach
mężczyźni na rusztowaniach, skracają noc.


autor: Natalia Zalesińska

barokowo

nati.z



Zasłuchałam się bardzo w suitę z Tancrède, szczególnie zaintrygowały mnie perkusyjne instrumenty, długi łańcuch. Akurat tej części nie znalazłam w internecie. Za to można posłuchać :

Shamisen

nati.z

 

Rezerwat

Piszę ze snu ojca, zanim wyśpiewam:

gdybym miał serce, mógłbym cię kochać po nocy,
gdy się obudzę, stworzę państwo z pochodniami,
przeciwieństwo tego, które jest śmieszne, dziwne, małe.

Spamięta ziemię i poddanych. W zimnym styczniowym świetle
słychać kroki, już otwarte bramy. Czterech układa kości na stos,
do walizek pakują ciemne grudy, nad nimi nieustannie

zasklepia się przestrzeń.


 

Przeczuwanie

Na ulicy Zacisznej jakby w środku chłodnego drzewa.
Z łykiem smyczka i dźwięków klawiszy,
wiersz zaczyna pisać się w tobie.

Na chodniku stemple pieczątki: rozwiąż mnie,
rozwiąż mnie. Nie wiem, ile jeszcze razy. Trzy kobiety
pod orzechem, intensywnie wpatrywały się w chmury.

Podjechał samochód na hiszpańskich rejestracjach.
Blondynka butelką karmiła dziecko,
w południowym języku zapytała o drogę.

 


Shamisen

Jesteśmy niby lalki z bunraku. Przypadki o nas się proszą,
wypadki nie omijają. Upadasz, twarz blednie, wiśnia sypie płatkami.

Z samochodu dochodzi płacz niemowlęcia. W jesieni mogę oddać
życie, stać się cieniem za tobą, obok, ale nie biegnij. Po liściach klonów

powoli wejdziemy w zimę. Początek w śnieżycy sekund, zamarznie
oddech nad urwiskiem.

Natalia Zalesińska 

 

Znalezione obrazy dla zapytania hymn zachwytu

 

 

W tonacji f-moll

Czuję zapach skoszonej trawy? Przez szerokie okna
wpada jasność, za nimi gromadka wróbli wydziobuje słoneczniki?

Wiem, że już wkrótce staniesz w drzwiach, z bukietem
przyniesiesz dziecięcą pamięć. (...)

 

"Życie przeciska się do światła"

nati.z

       Książka wciąga w uważność życia zawartą w wierszach. Z niektórymi dyskutuję, nawet się kłócę. Trochę "rozczarował" moje czytanie wywiad z poetą, poszłam nieco inną ścieżką.

Pewien stopnień samotności jednostki odczuwa się w wierszach. Jednakże życie przeciska się do światła nadal trwa, a jeśli do światła, to nie do nicości. Czym jest tytułowy stopień pokrewieństwa? Nasze człowiecze powiązania, pokrewieństwo z fauną, florą, a może najważniejsze z Bogiem, wszak każdy nosi w sobie Jego cząstkę. I może Trudno żyć w świecie bez Boga (Zew) odnosi się do mikrokosmosu jednostki - człowieka, własnego świata duchowego.

Nie jesteśmy marionetkami pozbawionymi woli, a Bóg nie jest Deusem Ex Machiną. Dlatego obok niewinności dziecka czytamy o złym - Niemiec skaczący po głowie nastolatka (Bajka).

Przepiękne dla mnie są dwa ostatnie wiersze"Gama" - nie zabija mnie miłość/ nie przeraża śmierć./ Bo sam nimi jestem  i  "Rozstanie" - kocham/miłością, która mnie pomniejsza i poniża. Właśnie, mogę kochać prawdziwiej i bardziej, bo Bóg tu przyjdzie, kiedyś powróci - (Czynności i stany).

Zapraszam do ważnej poezji.

Okladka_Stopień_pokrewienstwa__pierwsza_jpg

Rozstanie

Jestem tutaj chwilę, leżę na karimacie
nad wodą jeziora mrugającą w gałęziach,
pod słońcem białym i obłym.

(Chciałem oddychać mądrze. Dostrzec żyłki
światła, za które pociągany jest świat.
Myślałem, że gdy kocham, przenoszę się,

a on ustaje, by mnie nie zdradzić. Widzę jednak,
jak mam nieprawdziwe ręce i oczy, kocham
miłością, która mnie pomniejsza i poniża).

Chłodno, wstaję z ziemi
jak ze swojego ciała. Zrywa się wiatr
i zielona topola staje się nagle biała.

 

I jeszcze wiersze z książki tu , Wywiad Kariny Stempel z Łukaszem Jaroszem , Recenzja książki 

Autorski komentarz do wiersza "Wejście"

Już w piątek

Zdjęcie użytkownika Galeria Sztuki Współczesnej Biuro Wystaw Artystycznych w Olkuszu.

Muzyczny listopad

nati.z

Już dziś o godz. 12 można zobaczyć i posłuchać tu Koncert w 80 rocznicę śmierci Georga Gershwina. Usłyszymy:

Bohuslav Martinů – Le Jazz (ca. 5’)
George Gershwin – Koncert fortepianowy F-dur (ca. 31’)
George Gershwin – Poemat symfoniczny Amerykanin w Paryżu (ca. 16’)

w następnych dniach listopada:

 




 




18.11.2017, godz.19.00
Nikiszowiec, Kościół Św. Anny
Koncert Marcina Wyrostka z okazji 90. rocznicy poświęcenia kościoła św. Anny na Nikiszowcu. W katowickiej świątyni wykona program "Tango Corazon".



 

 



Dobre ludzie

nati.z

Zdjęcie użytkownika DOBRE LUDZIE.

Zespół Dobre Ludzie wystąpi jutro w ramach Muzycznej Sceny Galerii Antresola (Chorzowskie Centrum Kultury ul. Sienkiewicza 3) o godz. 19

Koncert poprzedzi wernisaż wystawy zdjęć Krzysztofa Błażycy "Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy".

Bilety: 10 zł. Rezerwacja miejsc: barbara@chck.pl, tel. 32 349 78 68/63

DOBRE LUDZIE to zaskakująca mieszanka gatunkowa, nieoczywiste połączenie poezji Szymona Babuchowskiego z elementami rocka, bluesa, jazzu czy muzyki latynoskiej. Zespół, który ma na koncie płytę "Łagodne przejście", przygotowuje właśnie materiał na swój drugi krążek. W Chorzowie usłyszymy utwory stare i nowe.

DOBRE LUDZIE wystąpią w składzie:
Szymon Babuchowski - śpiew, teksty
Paweł Węgier - gitara akustyczna
Anna Leszczyńska-Rożek - skrzypce
Iwo Sajdak - gitara basowa
Jakub Kuzynin - instrumenty perkusyjne

Oficjalna strona zespołu tu

Muzyczny październik

nati.z

Jutro o godzinie 12 można posłuchać i obejrzeć transmisję online poranku symfonicznego Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, więcej na temat koncertu tutaj




Koncert z cyklu "Wiedeń 1780-1820" - Dekada 1800-1810, Aula im. Bolesława Szabelskiego, ul. Wojewódzka 3, 27 październik godz. 18, więcej tutaj


Z M. (25)

nati.z

W sobotni poranek mgielnie tak bardzo. W drodze do lasu na grzybobranie.



zdjęcia własne

Z M. (24)

nati.z

Piękna, ciepła jesień odeszła (wierzę, że wróci), a jeszcze wczoraj kosiłam trawę, wygrzewałam się na leżaku. Dziś głaskałam mokrą szyję gęsi, zebrałam kwiaty z dziewanny, jutro zrobię z nich syrop. Niesamowite są mgielne noce z pełnią księżyca. Jeszcze wracam do wrześniowego ogrodu i tak mi gra...



Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem, co stoi -
Uspokojenie
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

I dokąd uciec
W za ciasnym bucie
Gdy twardy bruk?
Są gdzieś daleko
Przejrzyste rzeki
I mamy dwudziesty wiek

Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem, co stoi -
Uspokojenie
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu

Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

I dokąd uciec
W za ciasnym bucie
Gdy twardy bruk?
Są gdzieś daleko
Przejrzyste rzeki
I mamy dwudziesty wiek


Pamiętajcie o ogrodach -
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach -
Czy tak trudno być poetą?
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton  

autor: Jonasz Kofta

zdjęcia własne

"tajemnica prostoty"

nati.z

Znalezione obrazy dla zapytania sto par butów

 

Zwierzęta

zwierzęta które przechodzą przez mój ogród
mają:
futra
pióra
skorupy
nadchodzą od strony lasu
z ciemnego zaułka rzeki
zatrzymują się
wpatrzone w niebo lub w ścianę świerków
są płochliwe
nic o nich nie wiem
zostawiają
kłębki futra
tropy


(Zapach morza unosił się nad krą…)

zapach morza unosił się nad krą
przyciągał krzykliwe mewy
i chybotliwe istoty morskie
które rozpaczliwe szukały
wyjścia z lodowatej wody

(Półwysep Bygdoy, Oslo, 2012/2013)


(Światłem poi od samego rana…)

światłem poi od samego rana
wlewa w dusze natchnienie
potem naciska przycisk i już jestem w niebie

niebo jest zmrożonym drzewem
zdobią je girlandy rajskich ptaków
i gałki lodów we wszystkich smakach

nie trzeba niczego dotykać
i nawet język można trzymać grzecznie za zębami

Autor: Maria Tomczyk_Maryon

 

Więcej wierszy można przeczytać tutaj

 

"i z tych iskier nieraz coś"

nati.z



tu

POEZJA

Ewa Brzoza-Birk, Roman Bromboszcz, Błażej Jacek Klajza, Karol Maliszewski, Anna Musiał, Katarzyna Ślączka, Mirka Szychowiak, Aleksander Wierny

PROZA

Wioletta Leśków-Cyrulik, Karol Maliszewski, Mirka Szychowiak, Sabina Waszut

FOTOGRAFIA-GRAFIKA-MALARSTWO

Ula Dzwonik, Kurt Eichhorn, Alexander Ermolaev, Fotini Hamidieli, Nikolaus Hirschmann, Ewa Kantorczyk, Krzysztof Ogonowski

sZAFa Presents

Izabela Drzewiecka-Antolak - Wiersze

René Pascal - Biel w Mediolanie

Tadeusz Wroński - Wspomina Maria Dziedziniewicz z Galerii M we Wrocławiu

ESEJE-FELIETONY-RELACJE

Mirek Antoniewicz - Pakal Wielki w Galerii Sztuki Brzeskiego Centrum Kultury Andrzej Walkusz „Kolor w grafice”

Paweł Dąbrowski - Zapiski Portowe (XV Port Poetycki w Chorzowie)

Ewa Frączek - Zdrowie psychiczne jako dramat racjonalisty, czyli między doktorem Freudem a doktorem Franklem różnicy brak

Magda Harmon - Prawa Półkula

Leszek Jodliński - Białe żagle nad Tel Awiwem * (No) Better Place

Wioletta Leśków-Cyrulik - Nieistnienie

Błażej Szymankiewicz - Unieśmiertelniona. Esej o pewnej fotografii

z czasów hiszpańskiej wojny domowej

TEATR-FILM

Agata Jabłonowska-Turkiewicz - Urodziny. Kameralna sztuka w trzech aktach

RECENZJE

Paweł Dąbrowski - Węzły znaczeń. Szymon Słomczyński „Latakia” * Po starym świecie. Andrzej Sosnowski „Trawers” 

* Noc i sen. Marta Zelwan „Graffiti” * Nie/urok małego miasteczka. Zbigniew Wojciechowicz „Dulszczynea” 

* Wiersze z Krakowa. Ewa Sonnenberg „Wiersze dla jednego człowieka” * Zabawy słowne długopisem. Miłosz Waligórski „Długopis”

Ewa Frączek - Remigiusza Mroza wykładania o tym, że w `39 Niemcy napadli na Polskę, czyli raz na kilka lat człowiek może być złośliwy

Magda Gałkowska - Kara za jątrzącą się pierdołowatość. Paulina Korzeniewska „Pogodna biel dobrego samopoczucia”

Alicja Łukasik - Marcin Orliński „Środki doraźne” * Paweł Nowakowski „Między innymi” * Natasza Goerke „Tam”

Paulina Mikołajczyk - Dorota Masłowska „Jak przejąć kontrolę nad światem”

Jakub Sajkowski - Zasnąć i obudzić się to też podróż w czasie. Daniel Madej „Mała Epoka”

Mirosława Szott - Soczewka skupiająca światło. Justyna Koronkiewicz „Szamanka”

Aleksandra Urbańczyk - NA FALACH MYŚLI, WŚRÓD MORSKICH FAL, 

„Księga Morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku”, Morten A. Strøksnes 

* W duchu Czechowa – nowy zbiór opowiadań Elżbiety Isakiewicz „Niewyśnione historie” 

* „Wakacje nad Adriatykiem” Zofii Posmysz, ponownie dostrzeżone arcydzieło literatury polskiej

Małgorzata Zakrzewska - Szepty kamieni. Berenika Lenard & Piotr Mikołajczak, „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii”

ROZMOWY W sZAFie

Małgorzata Południak rozmawia z Tadeuszem Baranowskim (III)

WYWIAD

Małgorzata Południak rozmawia z Mirkiem Antoniewiczem


pamięci odchodzenia

nati.z
Często jest tak, że wiersz budzi mnie we śnie. Wstaję i go zapisuję. Czasem nawet bez poprawek. Ostatnio mam dobry czas, wiersze sypią mi się jak z rękawa. Jednocześnie chcę zaznaczyć, że pisanie dla mnie to jest działalność zupełnie bezinteresowna, nienastawiona na żaden zysk ani poklask, choć chcę poprzez tę aktywność wyrazić siebie i swoje istnienie.(fragment z wywiadu )Tadeusz Kijonka
 
- publicysta, poeta, dziennikarz, kierownik literacki Opery Śląskiej, wieloletni redaktor miesięcznika "Śląsk"zmarł wczoraj w wieku 80 lat
 

Męski rym

Od nich zaczyna się wszystko: tych, co zostają tu.
Zawsze – co pokolenie, nim ciała przetrawi piach.
Ileż już myśli i wierszy złożyło głowę na pniu -
A jednak wciąż matki rodzą,
By w łonie pokonać strach.

Koniec jak rym się powtarza: potomstwo wydadzą znów
Starsze o własną pamięć, by zmarłych wezwać na sąd.
Nie będzie nic zapomniane, co kończy się w błysku luf.
Do źródła jest jedna droga – na oślep …
Zawsze pod prąd.

To się powtarza, powtarza – ten skoczny straceńców hymn;
Więc klęska nie bywa klęską, bo więcej jest okien niż krat.
Dlatego co pokolenie, jak werbel brzmi męski rym
W marszu.
To martwi wracają …
Żeby nie zerwał się ślad.

Tadeusz Kijonka

 

© odrosnę w rdzeniu drzewa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci