czwartek, 17 maja 2012
 
Kiedy w 1988 roku, w czasie przesiadki w Havanie, zapaliłem mojego pierwszego Sancho Pansa, nie myślałem, że zostanę cygarowym dilerem. Nie wiedziałem, bo oczywiście nie stałem się nim tak do końca. Jednak byłem naprawdę blisko. Może to i lepiej, być może wtedy nie mógłbym wam sprawić tej małej niespodzianki, która być może was ucieszy.
Tibor Szemzö

CUBA

B. Balogh.: Moim celem, moją ambicją jest umieszczenie dwóch rzeczy w jednym mózgu i połączenie ich. Czy możesz to zrozumieć? To nastąpi, jestem tego pewien, tak jak jestem pewien, że za 300 lat dotarcie z Japonii na Węgry będzie dziecinnie proste. Ta myśl dotarła do mnie dopiero teraz, jednak przeczucie miałem już od bardzo dawna. To tak jak z wzajemnymi odwiedzinami w dzieciństwie, kiedy mieszkało się u kolegi przez 3 dni razem z jego rodziną.
Szemzö: Tak, jako dziecko często bywałem u moich kolegów...
rozmowa odbyta w Tokio, późnym wieczorem 11 listopada 1994 w parku Wadabori

THE OTHER SHORE

wtorek, 15 maja 2012

 

jak pieśń na fali                                       恰如波浪里的歌

spływ z komarami Huang –Ho                    和黄河蚊子一起漂流
do dna kąsają                                            它们咬得彻底

zobacz słomkowy                                       你看我头戴草帽
noszę kapelusz rządzi                                 太阳和水声
dziś słońce i plusk                                       是这里的主宰

jestem jak ryba                                          我像一条
która wie dokąd płynie                               知道游向何方的鱼
co zmarszczył czas w dal                            时光把它在远方轻轻皱起




w pokłonie w bieli                                    在白色中躬身致意

majowe pochylenie 一                                小束茎杆 一                                 
z łodyżek bukiecik                                      五月的致意

dzwonki wilgoci                                          湿润的铃兰
odurzają i zapach                                        让人迷醉,香气
zgina kolana                                                让人弯下双膝


zatacza się rok                                            倾斜的一年

uczta śniegu w opłatkach                             雪花的盛宴
na języku wiersz                                          舌上品尝的是诗




z mądrości chińskich                                  源自中国的智慧


nieobsadzoną rolę                                         耕耘天空
uprawia niebo                                               未曾播种的田野
z krzyżykiem pod niebem                              天空下的小十字

na łączce mniszek                                         草地上一朵蒲公英
za kapliczką dmuchanie                                 到礼拜堂后面去吹
pod fioletem kłuj                                           在紫色下面刺破

na trawce piszę:                                            我在草地上写道:
do plewienia samopas                                   独自除草
od boga chwosty                                          神来之笔

autor: Zbigniew Milewski,                              tłumaczenie: Zhao Gang
wydawnictwo Astra, Łódź 2010
 
książka poetycka dwujęzyczna
 
poniedziałek, 14 maja 2012

 

Powracamy z nocną raną

Audycja Kominy 127 -  Radio Alternator

 

 

niedziela, 13 maja 2012
czwartek, 10 maja 2012

11 maja Prof. Sergio Azzolini zapraszając do wysłuchania koncertu, powiedział
że pomiędzy nutami każdy może poszukać czegoś dla siebie, odkryć
fantazję. Koncert może nie jest świetnie przygotowany lecz interesujący 
ze względu na improwizację (czego nie brakowało).

 

Nieklasycznie było później na Placu Sejmu Śląskiego
Gooral i tu
Voodkid

 

 Dziś, 12 maja niestety nie będę mogła być na Lamb
  ponieważ czeka mnie impreza "nasza klasa" ( spotkanie po latach )
 z bankietem i dj. ( i na pewno nie z taką muzyką ).
 
 Woodkid - Brooklyn

 

środa, 09 maja 2012
 
Cztery dni imprez w sześciu miastach. Wszystkie pod wspólnym hasłem -
"Śląskie. Serce Europy".
 
Największym wydarzeniem w Katowicach będą koncerty na placu Sejmu Śląskiego (9.05) Emira Kusturicy i jego The No Smoking Orchestra oraz Renaty Przemyk.
W tym samym miejscu 10 maja wystąpią Loco Star i Chew Lips, 11 maja - Support, Gooral i Woodkod, a 12 maja - brytyjski duet znany z festiwalu Tauron Nowa Muzyka - Lamb. (wstęp wolny)

W Chorzowie w Wojewódzkim Parku Kultury wystąpi 13 maja bard antyglobalistów - Manu Chao. Dzień wcześniej w Chorzowskim Centrum Kultury Ray Wilson i Berlin Symphony Ensemble wykonają największe przeboje grupy Genesis

Dni Województwa Śląskiego szczegółowy program tu

O DNIACH

wtorek, 08 maja 2012

 

 Spoza (wiersze 1999-2010) Łukasz Jarosz
 Wydawca : na zlecenie Starostwa Powiatowego w Olkuszu
 i Galerii Literackiej przy GSW BWA w Olkuszu,
 Olkusz, 2011
 
 Książka zgłoszona do I edycji Nagrody K.I. Gałczyńskiego Orfeusz 
 za najlepszy tomik poetycki 2011 rok
 
Vanitas
 
Ścinaliśmy ogromnego kasztanowca
na wolbromskim cmentarzu. Musieliśmy uważać,
by żadna gałązka nie naruszyła
wypolerowanych nagrobków.
 
(Przychodziła tam co dzień kobieta
- na grobie jej Jacusia nie mógł leżeć żaden pył).
 
Gdy robiliśmy przerwę, słyszeliśmy,
jak za murem w nierównych odstępach spadały dzikie jabłka.
Zegar wybijał dziesiątą ( czyja dłoń ciągnie sznur
nawołującego dzwonu?).
 
Tren
 
Poeta jest w sobie najdalej.
Ssie drzazgę. Połyka ogromny puchowy kwiat.
Chce widzieć świat jak olbrzymi dom.
Jak ocean. Jabłko.
 
W sobie najdalej. Słowa co za niego
myślą. Niesłyszalny fałsz
w chórze śpiewających.
 
Pisać i wciąż zaprzeczać.
Przekreślać postawione zdania.
Zabijać napisane.

Łukasz Jarosz, „Wolny ogień”, WBPiCA, Poznań 2011, 
książka z serii Biblioteka Poezji Współczesnej nr 028
 
Książka zgłoszona do I edycji Nagrody K.I. Gałczyńskiego Orfeusz 
za najlepszy tomik poetycki 2011 roku.
Książka nominowana do nagrody w I edycji
Nagrody K.I. Gałczyńskiego Orfeusz
za najlepszy tomik poetycki 2011 roku.

Stela

 
Gruda zamarzniętych trocin, które rozsypie słońce,
butwiel na łąkach, w niskich krzakach, jałowcach.
Murarz wysokiego domu robi sobie wolne;
zabiera ze sobą nuty, trąbkę i wychodzi.
 
Boże, przymykaj oko. Baw się i łkaj.
Zawsze chciałem wyjechać – twój ponury starzec
znów krzyczy przez siatkę. Zamykaj oczy i patrz: leżymy
zmiażdżeni pod snem, roztrzaskani o słodką, lepką ziemię.
 
Łuna
 
Z jakiej części do siebie mówię?
„Poeta jest stary, samotny,
W jego piecu wygasło.” Z której?
Z urwiska nad wybranym piaskiem,
znad zlewu, gdy nad głową śwista
kruchy płomyk w piecyku? Znad lady,
gdzie kobieta ostrożnie przenosi
smakołyk w cukierniczych szczypcach?
 
Poeta jest stary; w jego piecu zmniejsza się
konar sosny, ucieka obłoczek ognia. Zwija
w dłoniach ostry sznurek do wiązania snopków.
Nad jego domem rozpędzone chmury. Dzięki
łunie znad miasta stają się prawie czerwone.
 
 
Polecam stronę autorską poety i muzyka tutaj
 
Wiersz z pierwszego numeru Kwartalnika Powiatu Olkuskiego.
Pozostałe wiersze można przeczytać ( ściągając plik pdf ) tu
 
Elekcje
 
Rozmowa moich uczniów: „Co będziemy tam
w niebie robić?”” Tańczyć?” Ich jasna pieśń, monety
wdeptane w ziemię. Koło rondka garstka ludzi,
chcących dotrzeć do celu, który im wyznaczono.
I ojciec, który uderza syna, ale lekko, bez przekonania.
 
Wracam do domu. Łuskam bób, rozdzierając kciukiem
zielone łupiny. Przed ganek wynoszę worki śmieci.
Nocą bezpańskie, wygłodniałe psy rozszarpują je na strzępy.
 
poniedziałek, 07 maja 2012

Piotr Kurek "Heat"

Wywiad tu

sobota, 05 maja 2012

 Fragment "Tractatusa" Tibora Szemzö 

 

"Tractatus" utwór inspirowany tekstami Ludwiga Wittgensteina.
Na Międzynarodowym Festiwalu Wizualnyh Realizacji Okołomuzycznyh WRO 93, 
Tractatus, Peter Forgacs i Tibor Szemzö (Węgry, 1992) zdobył I nagrodę.
 

Od maja 2008r. przez trzy miesiące Tibor Szemzö  rezydował w w Centrum Sztuki WRO, gdzie w ramach Visegrad Artist Residency Program pracował nad projektem „Niewidzialnej historii”. Inspiracją dla projektu były archiwalne filmy edukacyjne na taśmie 8mm zrealizowane w byłej NRD i poetyckie teksty węgierskiego filozofa Béli Hamvasa, do których w latach 1996-2000 Szemző opracował szereg aranżacji muzycznych (siedem szkiców na zespół mieszany), wydanych następnie pod tym samym tytułem („Niewidzialna historia”). Kompozycje te tworzą warstwę dźwiękową instalacji.

Obecnie Tibor Szemzö pracuje w Czechach nad projektem intermedialnym o Kafce. Planuje odwiedzić miejsca, które są związane z życiem i twórczością Kafki (Želízy, Roztoky, Liběchov, Jablonec nad Nisou, Hradek nad Nisou, Liberec, Frydland, Ojbín, Třešť, Turnov, Siřem, Planá, Gmund, itd.). Będzie podróżować pociągiem.

piątek, 27 kwietnia 2012
 
Zaspałam na kolejną audycję Audiosfery ( północna godzina, środa/czwartek). 
Przyszłej też nie posłucham.
Więc, wczoraj  odtwarzałam sobie listę utworów z audycji.
Grammatik - Południe
czy inne z tekstami Edwarda Stachury ( hiphopowcy też 
zaglądają do poezji).
Grammatik - Pierwsze słowa
Grammatik - Ostatnie słowa
 
Buszując w internecie znalazłam też inne utwory.
I tak na te alergiczne dni pięknie mi brzmi ( bynajmniej nierymowo)
Noon - My Heart 
 
 
 
 
Fotografia. Zdarza się

zima, przedwiośnie, wiosna

Na zdjęciu mam niezgrabne warkoczyki.
Plótł je ojciec pomiędzy wyjazdami
na mecze do Moskwy czy Czelabińska.

Bluzka broczy zielenią, stawia przed oczami
obraz szpitalnej sali, gdzie ostrożnie
kładłam się obok niej, jadłam banany.

Na środkowym łóżku leżała kobieta, żółta.
Powietrze przesiąknięte było śmiercią
- czyhała pod szafkami. Nadeszły dni

kiedy topiłam się w odrze, a pradziadek
czytał "Płomyczki". Pod zaciemnieniem
prosiłam o cud. Przyszedł w maju

- pękło niebo.
 
środa, 25 kwietnia 2012
 
Wielkość człowieka
 
 
 Jesteśmy na targach książki w Göteborgu.
 Do wejścia podjeżdża z nami na wózku inwalidzkim
Thomas Tranströmer, największy poeta Szwecji.
Przy wejściu dwudziestoletnia Szwedka z obsługi targów
wyciąga rękę: „Bilety proszę!”.
Tranströmer nie ma biletu. Przyjechał na wózku na swój
własny wieczór autorski, który ma się zacząć za kilka minut.
Towarzysząca mu kobieta woła do młodej Szwedki:
„Proszę nas wpuścić! Nie widzi Pani? To pan Tranströmer!”.
Dziewczyna rusza ramionami i blokuje nogą wejście:
„To co, że Tranströmer? Bilety proszę!
Nigdy o żadnym Tranströmerze nie słyszała.
 
"dziennik dla dorosłych" Stefan Chwin
Wydawnictwo Tytuł,  Gdańsk 2008
wtorek, 24 kwietnia 2012
 
Czeszko pisał:
„Kolego Hłasko!(…) Zdolności pisarskie macie – inaczej nie pisałbym do Was,
nienawidzę bowiem natrętnych grafomanów(…)To, że macie zdolności,
o niczym nie świadczy - pisarzem jeszcze nie jesteście, i jeszcze długo nie będziecie. Jak długo nie będziecie - od Was to zależy”. Po czym Czeszko wyłożył, na czym polega pisanie. Co pisać i jak pisać, co i jak czytać.
Na koniec zachęcił: „Kontaktujcie się ze mną. Piszcie i przesyłajcie (w małych ilościach) rzeczy Wasze na adres: B. Czeszko, Warszawa, Wecka 8a m. 5.
W następnej korespondencji przekażę Wam numer telefonu.
Może się wtedy umowimy. Piszcie bez lipy Wasz list”.
Uradowani czytali słowa Czeszki kilkanaście razy, a kiedy przyszła Wanda,
Marek pokazał jej list, licząc, że podzieli jego radość. Wanda przeczytała
obojętnie i bez słowa komentarza zmieniła temat:”a wiesz Marek,
mamie udało się kupić sześciokilogramową szynkę na święta”.
Marek na chwilę zaniemówił. To jedno zdanie wystarczyło, żeby się wstydził,
iż kiedykolwiek wspomniał, że ją kocha. Natomiast list Czeszki przechowywał
do końca życia.
 
"Miłosne Gry Marka Hłaski”
Barbara Stanisławczyk
Prószyński i S-ka
Warszawa 1998r.
 
sobota, 21 kwietnia 2012
 
Zaczęło się. Mam nadzieję, że nie zakicham się na śmierć
i dojadę w poniedziałek do Krakowa na spotkanie z poezją Bogumiły Jęcek, 
laureatki XIX edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego DAĆ ŚWIADECTWO. 
Poetka zaprezentuje wiersze z tomiku pt." Czarne koronki". 
 
Spotkanie autorskie Bogumiły Jęcek w Krakowie
 
Portret dziewczynki
 
Początek jest jeden? Ból zapada się w wózku,
który jedzie torem pociągniętym przez pędzel.
I wystarczy niewielki deszcz. Patrzę
 
na niewidoczne pręty i kręcę kołami
po celi; strach płynie. Odbijany przez brzegi
tnie długość. Koniec to ostatnie spojrzenie.
 
Edward Munch "Portret Betzy Nielsen", 1887

 

W tym dniu zostaną ogłoszone wyniki XX edycji konkursu 
z udziałem jurorów: dr. Marka Karwali, Adama Ziemianina i Janusza M. Palucha. 


Uroczystość odbędzie się w Śródmiejskim Ośrodku Kultury
przy ul. Mikołajskiej 2 w Krakowie 23 kwietnia 2012, o godz. 17.00 /poniedziałek/.
 
Wystąpi również kwartet smyczkowy Airis Quartet.


Do zobaczenia w Krakowie!

 

piątek, 20 kwietnia 2012

przed koncertem w zupełnie innej muzyce - Radio Alternator

Niestety, nie udało mi się zdobyć wejściówek na wszystkie koncerty
III MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU AKADEMICKICH 
ORKIESTR SYMFONICZNYCH
W środę byłam na koncercie
AKADEMICKIEJ ORKIESTRY SYMFONICZNEJ
IM. KAROLA SZYMANOWSKIEGO
Dyrygował LARRY LIVINGSTON.
Zagrano V Symfonię cis-moll Gustava Mahlera. I to jak zagrano.
Dyrygent był boski, dokłanie widziałam, bo siedziałam w drugim rzędzie ;)
Uroczy człowiek. Orkiestra dwa razy bisowała.
Larry Livingston mniej więcej powiedział, że to zaszczyt dyrygować taką
akademicką orkiestrą. Jesteśmy krajem, który czuje muzykę sercem.
Przy okazji wtrącił po polsku: fantastycznie, serce.
Pożegnał się "żółwikiem" z niektórymi muzykami,
i nawet z publicznością z pierwszego rzędu.
Dziś następny koncert, na który się wybieram, gra orkiestra berlińska.
A jutro akademicka orkiestra z Warszawy.
 
Jak pracuje ze studentami Larry Livingston
O muzyce tutaj
ARTS: Conducting Philosophies 
 
środa, 18 kwietnia 2012
 
Poniedziałek
Mnie zawsze wiatr w oczy. Warszawa przywitała deszczem. 
Po południu coraz bardziej wiało i cięło. Za to  "Grawitacja" otuliła
ciepłem i domową atmosferą. Dziękuję organizatorom i przybyłym
słuchaczom.
Jeszcze przed godziną "zero".
 
Już, już czytam.

 

Filmik autorstwa Doroty Bogumiły Zegarowskiej  ze spotkania tutaj
 
Wtorek

 

Fot. Bożena Kaczorowska, Joachim Żurowski
Publikacja za zgodą autorów.
sobota, 14 kwietnia 2012
Wydawca: Towarzystwo Przyjacioł Sopotu
Biblioteka "Toposu", T.67
Sopot 2011
 Książka zgłoszona do I edycji Nagrody K.I. Gałczyńskiego Orfeusz 
 za najlepszy tomik poetycki 2011 roku 
 
Źrenica
 
Las jest już nie do patrzenia
Rozłożony wilgotną sierścią
czeka na dotyk lotnych:
          rój pszczół zbiegły z roju
          na ziarna wywiane z ziaren
          suche gniazda wylęgłe z piskląt
          nisko szybujące na wietrze
          dzioby śpiewające na wysokościach
a czas ziemny i szczytujący
wciąż czuwa
w kropli żywicy jak w źrenicy
która patrzy
i wie
 
Krajkowo, październik 2010
 
Świszczykartka
 
Już tylko moja dłoń
na kliszy z ortopedii
jest wciąż ptasio dziewczęca
akurat do majstrowania świszczykartek
poletajek spod sufitu
żeglujących w powietrzu jak muchy
z cieniami od lamp
zamiast skrzydeł
Ścianom mego domu
te papierowe zabawki z arkuszy A4
składam udatnie raz za razem
tyle tylko że wierszami
do wnętrza
aby czernią pisma nie brudziły bieli
pokoju
tej jedynej przestrzeni
w której mogą jeszcze oddychać
choćby przez moment lotu
 
Sopot, marzec 2011
 
wtorek, 10 kwietnia 2012
Uważam, że najważniejszy kontakt czytelnika z poezją, to spotkanie osobiste
i samotne w ciszy. Jednak raz na kilka lat warto poczytać, jeśli czytelnicy
o to proszą. Dlatego serdecznie zapraszam w imieniu organizatorów i swoim
na wieczór z moimi wierszami.

Trzy moje wiersze sprzed kilku lat, można przeczytać na stronie Poeci po godzinach
 
poniedziałek, 09 kwietnia 2012
czwartek, 05 kwietnia 2012

W Jego bezsenności
 
     Stabat Mater Dolorosa   Pergolesi

jakby cały świat w wieczerniku,
w belkach i ostrzu.
A po wiekach wiatrak. Nieważne, czy mielił
zboże, osuszał poldery. Plótł sznury,
żeby wiązać ręce. Był krzyż i nóż -
kreślił znak na chlebie. Nieustannie
chleb stawał się Ciałem, młyn strażnikiem.
Na rozstaju stukot kołatek.
Dolorosa przy drzewie.

 

Z Notesu (14) Wojciecha Kassa

9.04. 2009

Przemieszczając się samochodem ze wschodu na zachód,
wstępowałem w wiosnę, w tę jej fazę, która u nas nastąpi za tydzień, może dwa.
Wyjechałem z Mazur, gdzie wiosna jest w stanie embrionalnym, a dotarłem
do miejsca, w którym ma postać noworodka. (...)
Płaczące wierzby przymilały się swoimi łbami kipiącymi i falującymi
kaskadą seledynowych witek. Trawy na pastwiskach pod Gnieznem były
tak soczyste, nabrzmiałe światłem, smakowite, że miałem ochotę wytarzać się tak, jak to dwa dni temu w Praniu robiła moja kotka Punia. I paść się na tych łąkach, skubać trawę i przeżuwać. Jakże zachłanny jestem tego roku na wiosnę. Odczuwam ją nie jako zjawisko natury, ale jako kogoś, jako personę wręcz cielesną, do której – mam takie wrażenie – z roku na rok coraz mocniej tęsknię.
 
Topos nr 5, 2011
 
 

W tym samy czasie przemieszczałam się samochodem z zachodu na wschód. W tym roku pozostaję w domu. Po wczorajszym jakże ciepłym dniu koncercie ptaków, przeplatanym szumem dochodzącym z autostrady, klaksonami i trzaskaniem drzwiczek na parkingu. Rano zbudził mnie rzęsisty deszcz.

Strugami uderzał w okno.

Za nim witki wierzb jeszcze martwe. Pokazały się pąki na jarzębinach. 

 n.z

wtorek, 03 kwietnia 2012

Z mojej odległości  

           

Odkąd światło skróciło cienie,
zaczęło się odliczanie. Odwieszanie numerów
(pięć - profesor). Z łagodnym wyrazem, pociągiem
do słów subtelnych, nieco staromodnych.

 

Kto powiedział: wciąż krąży wokół ciebie,
gdybym tylko mógł, odrzuciłbym ją daleko?
A tak wszystkich dopadnie, jak powtórzenie
głównego tematu.
 

  2 kwietnia 2012

 

plakat

KONCERT
z okazji jubileuszu 45-lecia pracy dydaktycznej
prof. Marii Szwajger-Kułakowskiej

Ludwig van Beethoven - Koncert C-dur op.56 na fortepian, skrzypce i wiolonczelę
Maria Szwajger-Kułakowska - fortepian

Bartłomiej Nizioł - skrzypce
Łukasz Frant - wiolonczela
Orkiestra Kameralna Miasta Tychy AUKSO pod dyrekcją Marka Mosia

"Muzyczne upominki"
Koncert w wykonaniu przyjaciół, absolwentów i  studentów Jubilatki



 

niedziela, 01 kwietnia 2012

   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Mamiko, Nowa Ruda 2011
 
Książka zgłoszona do I edycji Nagrody K.I. Gałczyńskiego Orfeusz za najlepszy tomik poetycki 2011 roku

Fragmenty recenzji z najnowszego numeu kwartalnika  Fraza tu

 
SKACZEMY
 
kto skacze?
myślimy że my
 
ziemia odbija nas
jak piłkę
 
spadamy idealnie tam
gdzie ona chce byśmy upadli
 
2008
 
GRZECH PIERWORODNY
 
nie pamiętam pierwszego grzechu
następny był tylko konsekwencją
upadku boskiego autorytetu
 
nie było kary nie było winy
 
dziecko rzucając kamieniem w niebo
jest w stanie powstrzymać deszcz
 
ale potem zamiast wody
spadają kamienie
 
XI 2006
 
SZTU(CZ)KA
 
może być
i to może być
 
może być cokolwiek
nawet to czego nie widać
 
2008
 
ZA
 
nic nie widzisz - wyciągnij ręce
na co ci okulary - po co latarka
 
analizuj dreszcze - zaglądaj za drzewa
sprawdź czy lód jest odpowiednio cienki
 
2008
 
ODDZIELENIE
 
zważyła w jednej ręce
i w drugiej
 
to chyba było tyle
ile trzeba
 
mniejsze zło
oddzielone od większego
 
XI 2008
 
Publikacja za zgodą autora
 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11